Konrad Błaszak Tech

Smartfony to urządzenia wysoko mobilne, więc czasem warto zabrać je na spacer. Tym razem przyprowadziłem Xperię XZ do zamku!

Dawno, dawno temu, gdy jeszcze chodziłem na spacery, a nie tylko siedziałem w chacie, starałem się robić na nich sporo zdjęć, a potem opisywać to na blogu. Tak powstał chociażby FotoSpacer z Xperią M2, która swoją drogą nie była zbyt uzdolniona fotograficznie, ale to w sumie podobnie jak ja. Dziś zdecydowałem, że może warto byłoby wrócić do tamtych czasów, więc zobaczcie, gdzie pojechałem ostatnio…


Wybrałem się niedawno do zamku w Gołuchowie, ale to jak zwykle bywa w takich miejscach, jeszcze przed samym wejściem musiał być kościół.

Odpuściłem go sobie tym razem, ponieważ jak najszybciej chciałem zobaczyć główną atrakcję tej wycieczki. Niestety zamek chyba nie podzielał mojej radości, ponieważ skrył się za krzakiem.

Podobnie jak jego drugi architektoniczny brat…

Musiałem się trochę postarać, żeby w ogóle coś ujrzeć, a i tak pierwsze spotkanie było nieco wstydliwe, ponieważ przez taflę wody.

Dopiero po chwili bardziej się zaprzyjaźniliśmy, ale już nie z kawiarenką, która jak na złość była zamknięta!

Skoro i tak nie mogłem nic zjeść to strzeliłem taktycznego focha i poszedłem dalej. Zobaczyłem koło drogi jakąś grotę, ale za dużo grałem w Wiedźmina i Gothica, żeby wchodzić tam bez broni. Poszedłem dalej.

No i w końcu zobaczyłem GO!

Trochę z boku, ale byłem już coraz bliżej. Jeszcze tylko szybko rzuciłem okiem na okolicę.

No i w końcu odwróciłem się, gdzie trzeba!

Znaczy prawie, ale czułem, że ten zamek jest za mną i patrzy tymi swoimi mrocznymi oknami. Właśnie dlatego wysłałem posłańca, żeby negocjował z tą budowlą.

Hmm… Tak chyba nie wygląda autentyczny pojazd z tamtego okresu, co?

Uznałem, że nie, więc poszedłem dalej. Trafiłem na takie widoczki, więc co zrobić jak się nie cieszyć?

Szczególnie, że dalej było jeszcze lepiej…

I jeszcze!

Naoglądałem się ładnych widoków, więc ruszyłem w dalszą podróż.

Zobaczyłem nawet jakąś drzewną wyrzutnię rakiet czy inną leśną broń.

To mnie odstraszyło, więc zaniechałem strzelenia sobie żubra.

A skoro zwiedziłem już wszystko, czas było wracać do domu…


Może nie wiecie, ale uwielbiam robić zdjęcia i mam ich od cholery. Nawet zwykły spacer kończy się co najmniej kilkudziesięcioma nowymi fotografiami, a większość z nich trafia na dysk zewnętrzny i tam sobie po prostu wirtualnie gnije.

Dlatego pomyślałem, że mógłbym reaktywować pomysł z fotograficznymi spacerami. Dzięki temu zobaczylibyście możliwości aparatów w konkretnych smartfonach (robiłbym je również testowymi urządzeniami). No i poznalibyście mnie trochę lepiej, a może nawet zainteresowałbym Was wymyśloną historią, która byłaby tłem do zrobionych zdjęć.

Oczywiście, decyzja należy do Was!

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

View Comments

There are currently no comments.

Next Post