Konrad Błaszak Tech

Jeśli miałbym wyznać miłość któremuś serwisowi społeczościowemu, to bez wątpienia byłby to Instagram. Nadchodząca zmiana tylko mnie utwierdza w tym, że to jest dobra partia.

Jeśli nie czytasz mnie do wczoraj, to wiesz, że jestem fanem Instagrama już od wielu miesięcy i chętnie dziele się tam swoim życiem. Obecnie mam 3 konta (@Kondux, @ZHPing oraz @WstecznyEfektJojo), ale ta liczba nie jest stała. Ona zależy od tego, jak bardzo w danej chwili kocham ten portal i jaki mam pomysł na dane konta. Do tej pory miałem bardzo różne koncepcje, ale niemal zawsze stałem przed jednym problem – po polsku czy po angielsku. Tworząc treści w moim rodzimym języku zainteresuje potencjalnych czytelników oraz moich znajomych, ale z drugiej strony pisanie w mowie Szekspira daje mi nieporównywalnie większe możliwości dotarcia na świecie. Wybór nigdy nie był dla mnie łatwy, ale wszystko wskazuje na to, że już nigdy przed nim nie stanę.

Instagram chce znieść barierę językową!

Zrobi to w najprostszy z możliwych, czyli umieści przycisk „Zobacz tłumaczenie” w opisach zdjęć oraz kont. Dzięki temu powyższe znaczki nie będą dla Was takie straszne, jak mogłyby się wydawać. Wystarczy jedno kliknięcie, a będziecie wiedzieć co typowy mieszkaniec Azji miał na myśli. Oczywiście zakładając, że będzie miał dostęp do Instagrama, ponieważ w takich Chinach jest on zablokowany.

Od razu muszę wspomnieć, że zdaję sobie sprawę z jakości takich tłumaczeń. Często już lepiej kupić słownik i tłumaczyć sobie słowo po słowie, niż domyślać się co algorytm miał na myśli. Mimo tego to i tak duże ułatwienie. Zdaję sobie również sprawę, że nagle nie rzucą się na moje profile osoby z całego świata, ale gdyby jakimś cudem trafiły do mnie przypadkiem, będą wiedzieć o czym piszę. Tylko tyle lub aż tyle.

Warto również wiedzieć, że ludzie stojący za Instagramem (czyt. Facebook) nie zapowiedzieli tego ruchu przypadkowo. Kilka dni temu ogłoszone, że z tego portalu społecznościowego korzysta już 500 milionów osób (via Instagram Blog), a ponad 300 mln używa go codziennie. Te liczby pokazują, że ten pozornie prosty i banalny serwis to potężne narzędzie w dzisiejszym internecie i warto być z nim na bieżąco. Ja już jestem, a Ty?


Zdjęcie: freddie marriage

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

View Comments

There are currently no comments.

Next Post